RSS
środa, 11 marca 2015
wspólne odrabianie lekcji

Do dziewczyn przyszła koleżanka. Najpierw trochę powariowały, potem zjadły placki z jabłkami a teraz odrabiają lekcje. Dobiegają mnie dialogi:

N- Pożyczysz mi żółtą kredkę?

K- Oczywiście, tylko Ci podstrugam.

N - Dziękuję bardzo.

K- Proszę bardzo.

O kurczę, czemu tak nie mam na co dzień?

piątek, 06 marca 2015
sny

Sen 1.

Byłam na wsi. Było tam coś w rodzaju kurzej fermy. Tzn. było dużo kurników a kurki sobie spacerowały po zielonej trawce. I nagle zobaczyłam że niedaleko czai się lis. No i oczywiście musiałam obronić jakoś te śliczne kurki przed lisem. Goniłam go, goniłam aż w końcu dopadłam. I udusiłam go gołymi rękami....

PS. Koleżanka zapytała czy darzę kogoś nienawiścią jakiegoś rudzielca?

Sen 2.

Lizbona. Jesteśmy na wakacjach. Mieszkamy na takiej górce, są tam ładne kamienice, na dół schodzi się brukowaną ulicą. A na dole płynie rzeka, olbrzymi, prawie jak morze. I bardzo rwąca, tak zasuwa jak górski strumień w sezonie powodziowym. I ta rzeka niesie ze sobą wszystko, połamane drzewa, olbrzymie ryby, wielkie morskie potwory, wraki statków. I ja z Młodymi chodzimy to oglądać, bo da się zejść do podziemi i wtedy ogląda się rzekę tak jakby przez szybę, jak olbrzymie akwarium. Ta szyba ciągnie się wzdłuż tej rzeki. 

 

Rzadko mi się coś śni...ale jak już to takie dziwactwa.

poniedziałek, 23 lutego 2015
blog

Blog został otwarty dla ogółu na chwilę. Jeżeli chcesz czytać o nas na co dzień napisz: agiq@gazeta.pl

czwartek, 19 lutego 2015
ferie

Podsumowanie ferii w punktach, kolejność przypadkowa.

1. Nabawiłam się kontuzji ręki. Walnęłam porządnie i znienacka na ramię. Nie mogę podnosić jej do góry, włączać wstecznego, naciskać czegokolwiek i podnosić czajnika :-)

2. Po kontuzji jeździłam zachowawczo, zatem ani razu nie udało mi się dogonić Młodych na stoku.

3. Młode na stoku dostrzegam i rozpoznaję jedynie po kitach przyczepionych do kasków- Lena ma białą, Klara ciemną.

4. Młode jeżdżą z Borówką (czyli Niną B.) i wygląda to tak, że na górze mówią że jadą teraz do orczyka (znajdującego się na maksa po prawej stronie góry), po czym na dole lądują przy kanapie (znajdującej się na maksa po lewej stronie góry). Prosty sposób jak zgubić własne dzieci na stoku.

5. Młode zjeżdżały w Jurgowie z czarnej trasy bez świadomości tego faktu i były zaskoczone na dole że to czarna trasa. Następnego dnia zjeżdżały z czarnej trasy w Bachledovej i też ich to nie ruszało.

6. W tym roku Młode ewidentnie stawiały na prędkość, w przyszłym roku muszę ich przekonać do postawienia na technikę.

7. Takiej pogody jaka była w tym roku to długo nie było i nie będzie- słońce, czyste niebo, w nocy mróz, w dzień koło zera lub minus dwóch, bomba!

8. Kocham wyjazdy z kilku powodów- podają mi jedzenie, mamy ograniczoną ilość rzeczy zatem ograniczoną możliwość zrobienia bałaganu, problemy dnia zostają sprowadzone do problemu jaką przyjemność wybrać na dziś. Czy ja mogę żyć tylko wyjazdami? Ewentualnie powroty do domu na kilka dni, żeby zdjęcia na bloga wrzucić.

9. Zjeżdżaliśmy też dwa razy z trasy saneczkowej, takiej na 2,5 km. Niesamowita jazda, mimo że trasa była obmuldzona. Ale dalej niewiem jak saneczkarze dają radę na leżąco.

10. Jutro do pracy, buuuuu.

sobota, 14 lutego 2015
Kościelisko- styczeń

A tu biała szkoła w Kościelisku:

biała szkoła

Biorąc pod uwagę że wówczas w Krakowie nie było grama śniegu to i tak mieli nieźle. 

świat bakterii

A tak było na zajęciach w naszej Katedrze:

bakterie i druga a

Prowadziłam zajęcia dla studentów, dla dorosłych pracujących (kursy), dla przedszkola, dla IIa, jeszcze zostało mi liceum i uniwersytet trzeciego wieku :-)

gwiazdy tańczą na lodzie

Dla tych co nie rozpoznają: gwiazda Lena czerwona kurtka i niebieska czapka, gwiazda Klara- niebieska kurtka i czerwona czapka.

co mam w domu na stole

W gruncie rzeczy niewiem czy chwalić pomysłowość i cieszyć się że same znajdują sobie kreatywne zajęcia czy się wkurzać bo stół wyłączony z użytku a jest to jakby nasz jedyny stół :-)

czwartek, 12 lutego 2015
szkoła uczy

Z cyklu: czego można nauczyć się we współczesnej szkole (a nas nie uczono takimi metodami)?

Bierzemy łyżkę stołową. Na środku trzonka zawiązujemy sznurek długości ręki (zawiązujemy tak żeby mieć dwa równe końce).  Rekami chwytamy końce sznurka przykładamy je do uszu przyciskając tzn. zatykając uszy a łyżką luźno wiszącą stukamy w bok stołu. I jak co słyszycie?

poniedziałek, 09 lutego 2015
kopiuj wklej

W zasadzie ostatnią notkę z bloga Zimno mogłabym wkopiować tutaj i się podpisać. Czemu tak rzadko tu piszę? Bo jestem ciągle zmęczona. Czym? Filozoficznie by rzec- życiem. Mam jedynie nadzieję że to minie z wiosną? latem?  i że nie zmieni się w depresję kolejnej jesieni...

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 53
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Locations of visitors to this page