Blog > Komentarze do wpisu
małolaty

Dziewczyny wchodzą pomału w wiek gdzie miesza się dzieciństwo i nastlolectwo. Skutkuje to tym, że zachowania czasem są mocno dziecinne żeby nie rzec przedszkolne a czasem starają się być takie mądre i dojrzałe ;) . Wielkich problemów nie ma na razie, ilość fochów podobna jak wcześniej. W obecnej klasie czyli czwartej chodzą samodzielnie do i ze szkoły, pamiętają o zamykaniu domu, okien, gaszeniu świateł, jeszcze nie zgubiły kluczy, nie podpaliły niczego, nie pocięły się nożem ;-) Czasem krążą z koleżankami mieszkającymi blisko pomiędzy domami, bywają u siebie nawet w czasie nieobecności rodziców ale imprezek pt "chata wolna" jeszcze nie robią. Uczą się dobrze, choć żadna nie pała miłością do przyrody (gdzie moje geny?), nieszczególnie darzą też sympatią angielski. Większość nauczycielek mają fajnych, choć nie wszystkie. Ale klasa jest naprawdę udana. Podobno na radzie pedagogicznej na półrocze pan dyrektor oświadczył, że to jedna z najlepszych klas w tej szkole od 15 lat. Więc chyba nie jest źle ;-). Z zajęć pozaszkolnych utrzymuje nam się basen, konie, street dance i gitara. Na uniwersytet dzieci chodzą tylko siłą rozpędu i przymusem moim, że skoro już zapłacone to szkoda, zatem na pewno to ostatni rok i nie będziemy kontynuować.Zresztą mam wrażenie że zajęcia dla młodszych dzieci były lepiej i ciekawiej prowadzone, teraz niektóre są naprawdę nudne. Jak nie ma szkoły, zadań i zajęć to najchętniej bawią się z koleżankami zupełnie jak dawniej czyli wciąż jeszcze rozmaite zabawki w użyciu. A jak nie ma nikogo do zabawy to najważniejszą rzeczą jest telefon. Z racji że nie korzystają jeszcze z żadnych mediów społecznościowych to na telefonie grają. W Mycrafta czy jak to się pisze bo dla mnie świat gier to świat obcy jak życie na Marsie. Totalnie nie mają zainteresowań ciuchowo-modowych. Non stop są w użyciu leggingsy (najlepiej tylko jedne konkretne), T-shirty i bluzy. Koniec. Włosów za to obciąć nie wolno ani o 1 cm. Na szczęście nie chorują, jak mają katar to udajemy że go nie ma ;-) Lubią z nami wyjeżdżać, pod warunkiem, że oprócz nas jedzie też Nina ;-) i generalnie wszystko jest fajne jak jest Nina. Całe szczęście, że my też lubimy wszystko robić razem z rodzicami Niny ;-). Mój mąż podczas planowania kolejnych wakacji (z rodzicami Niny of course) zadał tylko grzecznie pytanie kiedy wspólnie zamieszkamy....

czwartek, 16 marca 2017, agiq

Polecane wpisy

  • dziś śpiewam tak

    Co u Ciebie nowego? - tyle lat cię nie widziałem ... Kiedy to ostatni raz? - nawet nie zapamiętałem ... Dokąd jechał ten pociąg, którym jechać miałeś? Wsiadłeś

  • truskawki

    Najpiękniejsze miesiące w roku- truskawkowe. W sumie to czerwiec mógłby się nazywać Truskawiec albo Jagodziec albo jakoś tak. Jem na kilogramy nawet jak trzeba

  • lato, lato

    Siedzę na balkonie. Delektuję się piwem, czipsami paprykowymi i pierdółkami w internecie. Ciepło, przyjemnie. Tylko dlaczego wszędzie warczą kosiarki!!!!! Trawa

Locations of visitors to this page